O. Czesław Chabielski SJ

1930-2011 jezuita

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Email Drukuj PDF

Wczenie uznaam, e Boga chyba nie ma. Kiedy byo mi z t wiadomoci ju bardzo ciko, w niemal kocowym akcie wiary podeszam do konfesjonau (zaplanowaam to na poranek ostatniego dnia ferii) i spotkaam? wasnego katechet z ledwie procznym kapaskim staem! Przez ponad pi nastpnych lat ten bardzo mody czowiek po prostu by obok, dziki czemu na narobiam adnych gupstw. ?Mj? Ksidz powica wiele czasu, aby spokojnie odpowiada na drczce mnie pytania. Uwierzyam jego zapewnieniom, e wszystko bdzie dobrze, wic uparcie ?rozmawiaam? z Nieistniejcym Bogiem i ?trzymaam si? Kocioa. Ale by to bardzo trudny okres.


Z czasem jako powoli zaczam godzi si z myl, e chyba ju do koca moich dni bd szamota si z religijnymi wtpliwociami oraz walczy z wewntrznym poczuciem bezsensu ycia? Dla 20-latki taka perspektywa bya mao zachcajca.

Czytaj cao

kcica 1977


I wtedy seri dziwnych ?zbiegw okolicznoci? spada na mnie studencka oaza ? cho na koniec okazao si, e nie z t grup i nie w to miejsce, w ktre miaam si uda, a jeszcze ?mj? Ksidz jak nigdy upar si, e mimo wszystko powinnam pojecha.
Tak ? dokadnie w sobot, 9 lipca 1977 roku ? wyldowaam w oazowej ?centrali? w Krocienku, a potem w niedalekiej kcicy. Przez kilka pierwszych dni bacznie wszystko obserwowaam, bo moja niewiara absolutnie nie pasowaa do takich rekolekcji! I wyjechaabym, gdyby nie Msze Ksidza Moderatora, w ktrych byo ?to co?... Nauczona ju przez ?mojego? Ksidza, e nie wolno dziaa pochopnie, odwanie poprosiam Moderatora o rozmow. Okaza si jezuit z dalekiej Bydgoszczy.


Przegadalimy wiele godzin popoudniami, w tym spokojnym czasie po obiedzie, kiedy wszyscy ? a moe przede wszystkim Moderator (animatorzy powiedzieli nam, e po stanie przedzawaowym) ? mieli odpoczywa... Zaarcie spieralimy si i bywao ostro, bo adne argumenty mnie nie przekonyway. Ale jednoczenie byy to nieprawdopodobnie serdeczne rozmowy. Czuam, e jest to kto, kto chce i potrafi mi pomc. Zreszt, gdy w pewnej chwili wyartykuowaam t prob, po prostu zapa mnie w ramiona i powiedzia: ?CHCIABYM ZAWSZE TYLKO POMAGA?.


Lecz od pocztku byo te wiadomo, e ludzkie siy s tu zbyt nike: wielokrotnie odwoywa si do sw Jezusa ?BEZE MNIE NIC UCZYNI NIE MOECIE?. Gdy ktrego dnia zapytaam, dlaczego tak trudno jest uwierzy, spojrza na mnie zza okularw i tylko rzuci zdziwiony: ?I TY CHCESZ TYM MAYM LUDZKIM ROZUMKIEM POJ BOGA?!? A kiedy indziej, gdy wymkno mi si takie ?rozalone? stwierdzenie, e nie daj sobie z tym wszystkim rady, gwatownie uci je zdaniem, ktre nie tylko tuko mi si po gowie do koca oazy, ale te raz na zawsze oduczyo mnie patrzenia na spraw wiary z pozycji wasnego ?ja?: ?TU NIE TY JESTE WANA, TU WANY JEST CHRYSTUS!?. Bya te nocna rozmowa, ktra przerodzia si w mj dugi (ale jak si w pewnej chwili okazao ? bardzo uwanie przez niego suchany) monolog o omiu latach poszukiwa? Pozwoli mi ?wygada si? ? a reszt pozostawi dziaaniu Boga, uznajc to za spowied. Kiedy odwoaam si do swoich wtpliwoci, doda z ca moc: ?ALE JEELI BG ISTNIEJE, CZY CHCESZ I ZA NIM?!?. Czy mogam nie odpowiedzie ?tak??


Jednoczenie ? jakby cakiem poza tymi indywidualnymi spotkaniami ? uwanie obserwowaam reakcje Ksidza Moderatora na rne codzienne, oazowe wydarzenia.


I ? krtko mwic ? w mojej modzieczej, czyli krytycznej ocenie wiata, ten czowiek po prostu by OK! Mia wietne, ciepe ?podejcie? do ludzi i absolutnie jednakowo traktowa wszystkich uczestnikw. Jednoczenie mocno trzyma ?w ryzach? cae kilkudziesicioosobowe ?towarzystwo? ? zarwno gdy grupa kuchenna spnia si na jutrzni, jak i wtedy gdy kto trzaska drzwiami? Realistycznie ocenia sytuacj. Na przykad, gdy pado pytanie o paskie talerze do obiadu, spojrza na kuchenny zlew bez odpywu i zapyta: ?A KTO I GDZIE BDZIE TO WSZYSTKO ZMYWA?!? Dlatego ci, ktrzy chcieli dosta drugie danie, zjadali zup do ostatniej kropli, a oszczdnie uywan wod wylewao si zwyczajnie ?na traw? ? ale nie biega za nami sanepid i nikt si nie rozchorowa. Z podobnych wzgldw to chopcy zostali zakwaterowani w domu, w ktrym bya wglowa kuchnia i wczenie rano trzeba byo szybko pod ni rozpali i zagotowa wod na niadanie; nasza kucharka, p. Maria, bya osob w starszym ju wieku. A gdy mielimy i na wieczorn drog krzyow na Trzy Korony, zdecydowanie odrzuci ten wczeniejszy plan, bo zacz pada deszcz i w grach byoby zbyt lisko.


Poniewa sama byam na to wyczulona ? poprzez mj wci sceptyczny stosunek do sprawy ? bardzo istotne byo dla mnie te to, e nie tolerowa przesady ani udziwnie w kwestiach religijnych. Sprawowana liturgia musiaa mie opraw perfekcyjn, ale maksymalnie prost. A kazania ? jak twierdzi ? naley mwi: ?KRTKO, GUPIO I SERDECZNIE?. Kiedy za zdarzyo si, e przyjechaa protestantka (ks. Blachnicki goci czasem przedstawicieli innych wyzna chrzecijaskich), ktra dugo (plus tumaczenie na polski) przekonywaa nas do koniecznoci natychmiastowego nawrcenia si, a potem powiedziaa, e kto w tej wanie chwili uzna Jezusa za swego Zbawc, podnosi rce go gry? ? Moderatorowi ten icie amerykaski styl wyranie nie przypad do gustu, czemu na kocu da wyraz w zdecydowanych sowach, akcentujc przy okazji katolickie rozumienie tematu. Wczeniej nie widziaam go a tak ?stanowczego?.


Bo przecie na co dzie bya w nim bardzo naturalna dobro, wewntrzna rado (ktrej rdo chciaam pozna!) i zewntrzna ywioowo (ach, te ?pogodne wieczory?!) oraz zdolno widzenia zabawnych stron ycia. Tu pewna historyjka o trudach karmienia jezuitw? W trakcie caodziennej wyprawy w gry (przez pikny wwz Homole) zatrzymalimy si przy bacwce. Nasza grupa akurat miaa dyur i robia obiad czyli kanapki. Problem zrodzi si w momencie, gdy Moderator zaj si jakimi tekstami i owiadczy, e nie bdzie nic je? Rada w rad ? w kocu pooyam kilka kanapek na foliowy woreczek (wtedy nie byo jednorazowych talerzykw) i przycupnam niedaleko, mwic, e si stamtd nie rusz? Po kilku minutach nie wytrzyma i stano na tym, e zjemy je oboje. Gorzej ju byo z owczym mlekiem, ktrego chyba z litr przypada na dwie osoby. Odmwi wsppracy, wic musiaam wypi wszystko i to wysuchujc komentarza wyranie ubawionego t sytuacj Moderatora: ?ALE BDZIESZ BIEGA W KRZAKI!?. Odparowaam, e nigdzie nie bd biega. I rzeczywicie ? obyo si bez sensacji odkowych.


Pod koniec oazy moja latami budowana quasi-religijna ?maa stabilizacja? leaa ju w gruzach. Kada Msza w naszej surowej kaplicy koczya si nieodmiennie myl, e oto spotkaam czowieka, ktry ma ow ewangeliczn, przenoszc gry wiar! Coraz wyraniej czuam, e za jej choby czstk daabym si poci w plasterki?


Dlatego w ostatni wieczr wrcz musiaam jeszcze raz pomwi z Ksidzem Moderatorem, jeszcze raz zapyta, czemu on wierzy, a ja nie potrafi uzna istnienia Boga? W kocu rozptaa si istna burza, bo po raz n-ty ?wakowalimy? te same sprawy. ?Wypunktowa? mnie ?za caoksztat?. Chodzi, prawie biega, po swoim niemal pustym pokoju, a ja staam na rodku i wiedziaam, e mia racj a jego argumenty byy logiczne ? ale one wci nie docieray do mojego umysu!


Nigdy nie zapytaam, co zrobi po moim wyjciu w tamt noc. Z pniejszych wasnych dowiadcze wiem, e w trudnych momentach szed prosto do kaplicy, wic myl, e wtedy te modli si za mnie!


Kilka dni wczeniej powiedzia o swoim kapastwie: ?JESTEM TYLKO NARZDZIEM?. I Bg posuy si wanie nim, aby swoim wiarygodnym zachowaniem przez te dwa tygodnie, a na koniec mocnymi sowami, rozwali moj wewntrzn ?skorup? i przygotowa grunt asce?


A poniewa Pan nie potrzebuje adnych dekoracji, aby nawrci czowieka, to wanie tam, w rodku nocy, na owietlonej latark wiejskiej ciece, da mi ?moj prywatn wersj? Pawowej drogi do Damaszku. Ten jeden bysk zrozumienia, e to ja sama byam tak bezdennie gupia, i nie chciaam dostrzega Boga-Ktry-Jest! Ale jednoczenie nag straszn wiadomo, e to absolutny koniec wszystkiego. Bo role odwrciy si. I ja, ktra chyba chciaam w swej ludzkiej pysze, aby to Bg ?udowodni? mi, e istnieje, teraz byam dokadnie niczym wobec Jego Potgi! Ziarnko piasku ze cieki na ktrej staam byo w lepszej sytuacji, bo ono si przeciw Niemu nie buntowao, a ja, istota pono mylca, dotd uparcie odrzucaam swego Stwrc. Dlatego mia prawo natychmiast mnie unicestwi. Ale to nie sam fakt, e zaraz umr, by istotny. Zasugiwaam na tak kar. Przeraajce teraz stao si to, e byo ju za pno, abym zdya jeszcze cokolwiek naprawi w mojej ?relacji? z Bogiem, wic mier w takiej chwili oznaczaa wieczne oddalenie od Tego, Ktrego dopiero co ?zobaczyam?!... Sdz, e zrozumienie tego wszystkiego trwao naprawd tylko uamek sekundy. Dugo potem, kiedy ju prawie umiaam znale sowa, aby to jako opisa, nazwaam ten moment ?otarciem si o pieko?.


Bg wysucha rozpaczliwego ?nie!!!? i pozwoli mi przey. Ale to wcale nie by koniec sprawy. Bo On odszed. Istnia, to ju wiedziaam, ale by bardzo, bardzo daleko. To niesamowicie bolao. Lecz c, byam sama sobie winna; bo czy mona tak po prostu ?wmawia? Bogu, e Go nie ma?! Dlatego nie zasugiwaam na Jego zainteresowanie moim dalszym losem, a tym bardziej na blisko. Teraz to On dyktowa warunki, a ja chciaam jedynie bezwzgldnie zaakceptowa Jego wol. Przez nastpne trzydzieci kilka godzin bya we mnie po prostu ogromna ?pustka po odejciu Boga?.


Jeszcze zanim zrozumiaam, jak wielkie kryo si w tym wszystkim Miosierdzie, Bg pozwoli mi zobaczy sens tego darowanego ycia w pomaganiu tym, ktrzy w Niego nie wierz lub od Niego odchodz, aby nie popeniali moich bdw.


W midzyczasie byo zakoczenie oazy i uroczysta Msza, w czasie ktrej ? po nocnym ?zderzeniu si? z Wszechmocnym ? bardzo baam si chwili Komunii, czujc cay ciar sw: ?Panie, nie jestem??, ale wiedziaam, e stchrzenie byoby rwnoznaczne z ponownym mwieniem Mu ?nie?, a tego ju za nic nie mogam zrobi! Potem bya jeszcze moja naga decyzja o szybkim wyjedzie z kcicy, czyli gotowo zmierzenia si z yciem i zgubione (w do ciekawych okolicznociach w trakcie powrotu do domu) wszystkie dokumenty, co mogam uzna tylko za symboliczny pocztek czego nowego?


Jako znak wiary i najcenniejsza materialna pamitka pozosta mi do dzi najprostszy ? zoony z dwch patyczkw i kawaka rzemienia ? 7-centymetrowy krzyyk, ktry Moderator nakada na szyj kademu z nas na zakoczenie rekolekcji.
O ile wiem, to by ostatni oazowy turnus, jaki Ojciec prowadzi na poudniu. Potem nastpio ?ranczo? czyli Sucha.


Pomimo upywu tylu lat, uwaam kcic za najwaniejsze wydarzenie w yciu. I wci dzikuj, e Bg zechcia skrzyowa moj ciek z drog tego niesamowitego ? jak go sobie od razu nazwaam ? ?czowieka-gorczki?, ktry tak zdecydowanie walczy o moj wiar.
Kiedy w maju 2010 roku staam si mimowolnym wiadkiem pewnej telefonicznej rozmowy Ojca, ze wzruszeniem i radoci pomylaam, i nic si nie zmienio: w tym co i jak mwi by dokadnie tym samym kapanem ? gotowym ?i na krace wiata?, aby pomaga ? jakiego spotkaam w kcicy!


21 lutego


Poznany kilka miesicy po oazie kolega Ojca z okresu studiw, o. Czesaw Drek (wwczas duszpasterz akademicki WAJ-u w Krakowie, potem wieloletni dyrektor polskich redakcji Radia Watykaskiego i ?L?Osservatore Romano?), wyrazi si o Ojcu krciutko, ale myl, e lepiej nie mg tego uj: ?czowiek ogromnej wiary i dobroci?.


W cigu ponad trzydziestu lat byam w Bydgoszczy zaledwie okoo dwudziestu razy. Chyba z adnym z moich spowiednikw nie spdziam w sumie tak niewiele czasu! A jednak to wanie z tych ? przeplatanych bieganiem Ojca z kuchennymi tacami i czasami utyskiwaniem: ?JESZ JAK ONATY WRBEL? ? niekiedy dugich i burzliwych rozmw, zawsze ?wynosiam? jakie wane zdanie wypowiedziane przez niego. I czasami ju na Magdziskiego lub pod ?Savoy?em?, czasami w pocigu albo dopiero w domu te sowa ?eksplodoway? lawin myli bd czynw i mocno popychay mnie na drodze ku Bogu.


Pewna sytuacja bya jednak szczeglna. Wracajc latem od znajomych z okolic Piy, w ostatniej chwili zdecydowaam si jecha nie przez Pozna, lecz przez Bydgoszcz, chocia przypadkowe zastanie tam Ojca w sierpniu graniczyo niemal z cudem, bo przecie siedzia ?na ranczo?. Tymczasem by ? i pnym wieczorem nieoczekiwanie, jakby tknity nag myl, zapyta mnie, czy byam na Mszy. Kiedy okazao si, e nie, powiedzia: ?CHOD DO KAPLICY, UDZIEL CI KOMUNII?. Po prostu strzeli we mnie piorun, bo w genialny w swej prostocie sposb, Ojciec uwiadomi mi wwczas co, co przecie niby wiedziaam od lat, a jednak dopiero w tej chwili ?dotaro? ? i zapamitaam ju na zawsze: bez przerwy, dniem i noc, Jezus czeka na nas i dlatego Msza jest tym jedynym, czego nie mona, ot tak ?darowa sobie?, nawet w najbardziej ?zakrconym? dniu!

A chciaoby si zapyta, skd Ojciec wiedzia, jakie to bdzie miao znaczenie za p roku! Akurat w rocznic urodzin ?mojego? Ksidza, 21 lutego, dowiedziaam si, e on porzuci kapastwo i oeni si z rozwdk z dziemi. Byam tym przeraona, bo wiedziaam, co si czuje, gdy pojmuje si swoj win wobec Boga czyli co kiedy ? i oby nie dopiero w chwili mierci! ? przeyje ten tak bliski mi czowiek, mj duchowy przewodnik, ktry towarzyszy mi przez kilkanacie lat, a wic przez p mego ycia. Dlatego od pierwszej chwili wanie Msze byy tymi ?bezpiecznymi skrzydami? pod ktre z caym zaufaniem skadaam to, co tej sprawy dotyczyo, realnym ratunkiem oraz baz pomocy ?mojemu? Ksidzu. Ojciec podsumowa ca histori krtko: ?ZOSTAW TO WSZYSTKO JEZUSOWI?. Wic bya wsppraca wielu osb: Msze i uparta proba do Miosiernego, aby ?mj? Ksidz zdy na czas zrozumie swj bd. Po jedenastu latach powrci do otarza ? dwa miesice pniej zmar na szybko postpujcego raka.


Odejcie Ojca w dniu 21 lutego ma wic dla mnie wymiar symboliczny ? ta data na zawsze zczya dwch najwaniejszych dla mnie ludzi, ktrzy doprowadzili mnie do Boga.

?wity choleryk? ze ?wit cierpliwoci? i inne cechy Ojca


Ojciec pozostanie w mej pamici jako najwyszy autorytet, do ktrego ?leciaam?, kiedy czuam, e zatrzymuj si w rozwoju i zaczynam krci w miejscu. Pomimo tempa w jakim niewtpliwie y, zawsze mia dla mnie tyle czasu, ile akurat byo potrzeba. Jak to robi? Gdy zasza taka konieczno prowadzi rwnolegle dwa spotkania w dwch rozmwnicach i pod chwilow jego nieobecno mona byo wiele przemyle, a kiedy okazao si, e ma nagle przesunite na pitek grupy (seminarium?), lecz wietnie si w tej sytuacji odnalaz kursujc tam i z powrotem; tyle, e nie wypuci mnie do wieczora? Mia wyczucie, co moe mnie ?gry? ? ale umia czeka, a sama to nazw. Niczego nie ?popdza?. Niekiedy zapadao dusze milczenie; chyba dosy szybko zorientowaam si, e ma by to czas wewntrznej modlitwy?


?wity choleryk? (par miesicy temu usyszaam to okrelenie) mia do mnie naprawd ?wit cierpliwo?! A nawet jeli zwyczajnie nakrzycza, kiedy ?marudziam?, to jego sowa nigdy nie raniy. Czuam yczliwo i prawdziw trosk o moj dusz. Nikt tak jak Ojciec nie potrafi ?wygarn?, co myli np. o kilkumiesicznej, czyli zbyt dugiej, przerwie midzy moimi kolejnymi spowiedziami!


I takie wanie traktowanie powodowao, e zawsze byo kolejne magis, ktre naleao pokona. A Ojciec uzupenia: ?120 NA GODZIN, TYLKO UWAAJ NA ZAKRTACH?.
Dosownie jednym celnym zdaniem przestawia mi ycie na wiele lat?


Poddawaam si jego sugestiom i nigdy tego nie aowaam.


Dziki Ojcu par razy wyldowaam w Czstochowie i te chwile okazyway si kluczowe dla pniejszego rozwoju sytuacji. On z kolei kilkakrotnie owiadczy mi: ?BYEM NA JASNEJ GRZE I NAGADAEM NA CIEBIE?. Bardzo skuteczna bya ta jego modlitwa, bo kiedy np. ?zaatwi mi? cakiem niespodziewany ignacjaski ?dar ez?? A gdy wybieraymy si z koleank do Kalwarii Zebrzydowskiej, niemal zaprotestowa na wie o planach jazdy do innych maryjnych sanktuariw ni na Jasn Gr: ?TO S CIOTKI ? TRZEBA JECHA DO MATKI!?.


Nie przypominam sobie sytuacji, w ktrej zawiodabym si na Ojcu, bo nie lekceway adnych ludzkich spraw. I mona byo powiedzie mu wszystko. Hm, to Ojciec by jedyn osob, ktrej zwierzyam si z ?babskich? problemw zdrowotnych, a dopiero po odwoaniu chorobowego ?alarmu? poinformowaam o zaistniaej sprawie koleanki czyli po prostu kobiety? Na swj sposb zaskakujce, prawda?


I jeszcze o wielkim szacunku Ojca do drugiego czowieka, nawet jeeli wwczas ten ?czowiek? by dwa razy modsz od niego studentk? Kiedy bardzo mnie zadziwi, gdy stan w progu mojego mieszkania (nie miaam jeszcze telefonu), aby tylko powiedzie, e nastpnego dnia wczeniej ni planowa wyjeda z Krakowa i trzeba przeoy nasze spotkanie w kolegium na Kopernika na inn godzin. Jeeli by na to czas ? umia przysa z Bydgoszczy telegram o zmianie terminu, a kiedy byo ju zbyt pno, prbowa modyfikowa swoje plany. Mog realnie podejrzewa, e kiedy w tego typu sytuacji specjalnie przyjecha z Suchej na jeden dzie na pl. Kocieleckich.


Potrafi te ? bdc na dworcu w Warszawie ? zadzwoni i spotka si z moj koleank, ktrej nie zna, a ktra chciaa z nim porozmawia.


Umia mwi ?PRZEPRASZAM?, cho przecie to nie tylko on by winny jakiej zaistniaej sytuacji? Wicej: potrafi to powiedzie pierwszy! A czasami w ogle nikt nie zawini: jedno z trzech najbardziej wzruszajcych ?PRZEPRASZAM? jakie od Ojca usyszaam, pado rok temu w Gdyni, gdy po Mszy w domowej kaplicy bl biodra zoy go pod kocem na wersalce i nasze spotkanie trzeba byo przesun na popoudnie?


Z troch innego podwrka: pierwsze moje przyjazdy do Bydgoszczy to okres, kiedy powstawa obecny dom zakonny i Ojciec mieszka w jednym z malutkich pokoi ?pod kocioem? czyli prawie na terenie obecnego Oratorium. ?Zaprzyjani mnie? (jak zwyk by zawsze robi) z jedn ze swoich studentek i nie zapomn jej sw, e dobrze, i akurat przyjechaam, bo Tato (tak piknie nazywano Ojca!) zaj si mn i dziki temu nie rwa si ? ze swoim chorym sercem ? do rozadowywania cegie na budow.


Oczywicie cay czas by te yw ilustracj anegdoty o skromnym pustelniku, ktry przyby do wielkiego, wspaniaego miasta i po obejrzeniu wszelkich jego bogactw powiedzia: ?O Boe, ile tu jest przepiknych rzeczy, ktrych ja nie potrzebuj!??

Wdziczno


Jestem wdziczna Bogu, e pozwoli mi spotka Ojca. Byo dla mnie zaszczytem mc uczestniczy w odprawianych przez niego Mszach, spotyka si z nim, rozmawia i milcze, a kiedy take gono modli si razem? Poniewa rzadko przyjedaam do Bydgoszczy, niemal ?kolekcjonowaam? drobne wraenia, zapamitywaam pojedyncze sowa, cieszyam si kadym gestem, umiechem i zaraliwym miechem Ojca. A kiedy ciut ?posunam si w latach? ? czyli gdy fruwanie pocigiem tam i z powrotem w dwie kolejne noce stao si jakby mniej zabawne ? to Ojciec ?organizowa? mi noclegi. Na ?ranczo? byam (te zupenie tego wwczas nie planujc!) tylko przez dziesi piknych dni na pocztku sierpnia 1980 roku (oczywicie we wrzeniu ?przygnao mnie? do Suchej na dzie wsplnoty!), ale potem tak si poukadao, e ju nigdy tam nie dotaram? Po raz ostatni zapdziam si za Ojcem wiosn 2010 roku a do Gdyni. I znw to on wczeniej tak pokierowa spraw (?SPOKOJNIE, NIC NIE REZERWUJ, JA TU POPYTAM.?), e na dugo zamieszkaam w Gdasku. A przecie nie by to dla niego atwy czas. Powiem tak: mniejsza ni dawniej wyrozumiao Ojca dla niemdrych zachowa innych ludzi, przysza nie z jak zmian charakteru czy z wiekiem, ale z towarzyszcym mu ju prawie bez przerwy bardzo dotkliwym blem. Dlatego w Gdyni przeyam zarwno cudown, dug i ciep, rozmow ?o wszystkim?, jak i potn awantur ?z kwiatkami w tle? (mea culpa!), a po nastpnych kilku dniach niezapomniane, bo robione wsplnie z Ojcem, porzdki w rnych pudach i zakamarkach jego pokoju! Bo to wci by ten sam, co przed ponad 30 laty, wspaniay czowiek ? zafascynowany Bogiem, ludmi i wiatem ? o rzutkim umyle, teraz zamknitym w zmczonym ju ciele. I dalej bardzo chcia by pomocny ludziom ? w jego imieniu kilkakrotnie zamawiaam w wydawnictwach dziesitki egzemplarzy cenionych przez niego ksiek, ktre na og rozdawa.


Jestem wdziczna Bogu, e mogam by na Jubileuszu w 2009 roku. Ojciec po raz kolejny niesamowicie mnie zaskoczy: kiedy w kociele sama przymierzaam si do zoenia mu ycze, usyszaam figlarne: ?TRZYMAJ SI, MALEKA?, ktre nastpnego dnia wieczorem ju bardzo serio ucili: ?TRZYMAJ SI CHRYSTUSA?. I byo to tak podobne do sw, ktre powtarza w kcicy: ?STAWIAJ MOCNO NA CHRYSTUSA?!


I jestem wdziczna Bogu, e mogam by na Jubileuszu jeszcze z innego powodu: na wasne zachwycone oczy obserwowaam ten 1,5-godzinny, cigncy si przez cay koci, karny ?ogonek? wzruszonych ludzi, chccych zoy Ojcu podzikowania za lata pracy. Bo zna i kocha nas tysice. Powiedzia potem, e moe nie pamita ju wszystkich nazwisk, ale twarze ? tak.

Niebo jest bliej


Bg da mi prawie 34-letnie komfortowe poczucie bezpieczestwa, e jest kto bardzo mdry i po prostu lubicy ludzi, do kogo mona napisa dugi list (czasami zadziwia te niemao odpisujc, a wraz z ?parkinsonem? pojawiy si niewielkie teksty maszynowe), mona zadzwoni czy nawet przyjecha.


Cay ten czas na prno usiowaam te nazwa to wraenie gbokiego spokoju, jakie zwykle ogarniao mnie w jego obecnoci? Ale Ojcu zawdziczam take zrozumienie czego wrcz przeciwnego: koniecznoci rozsta. Kiedy wyjedaam po mojej pierwszej wizycie w Bydgoszczy, chyba zrobio mi si smutno i ocigaam si na schodkach przy wejciu ?do podziemi?. A wtedy Ojciec bardzo spokojnie powiedzia: ?ID, ID?? i byo to prawie jak rozesanie na koniec Mszy ? ?id, nie stj, nie zatrzymuj si, bo masz wiele do zrobienia tam, dokd si udasz??. W najgbszej warstwie byo to podobne do niedawnego, tak zaskakujcego dla mnie samej, wewntrznego imperatywu opuszczenia kcicy, aby ?pj w wiat?. Ale tutaj w gosie Ojca byo jeszcze co: pogodna akceptacja faktu, e wszelkie poegnania s wpisane w ludzkie ycie, a ono przecie w kadej chwili naley do Boga, wic odlego i czas nie mog by dla nas rdem niepokoju. Sdz, e wtedy ?zaapaam? w czym rzecz. Dlatego nigdy ju nie miaam ?problemw? nie tylko z wyjazdami od Ojca (cho dobrze wiedziaam, e jego zdrowie nie mogo gwarantowa nastpnego spotkania!), ale z wszelkimi rozstaniami, take trudnymi i z tymi na cmentarzu, jakie potem przyszo mi przey. I dziwn klamr spina to wszystko myl, e dokadnie jeden raz bezporednio nie poegnaam si z Ojcem przed wyjazdem od niego: wanie w Gdyni! Nie chciaam wchodzi do infirmerii przezibiona i skoczyo si rozmow przez telefon?


Kilka dni wczeniej dostaam od Boga najpikniejszy prezent w 44. rocznic mojej I Komunii: absolutnie zaskakujc obecno Ojca w koncelebrze wieczornej Mszy w gdyskim kociele. Bya to ostatnia Msza Ojca w jakiej uczestniczyam. A przecie to od Mszy wszystko si w kcicy zaczo?


A teraz Pan da mi jeszcze co: rado, e niebo jest bliej ni Bydgoszcz czy Gdynia... Cho wiem, e ju nie usysz od Ojca ? jak po wieczornych telefonicznych rozmowach ? BOGOSAWIESTWA ani yczenia ?NIEOPIERZONYCH (lecz zim: OPIERZONYCH!) ANIOKW? na dobranoc, ani te tego fantastycznego ?SPOKOJNIE?? I nie poczuj take jego potnego ucisku oraz nie zobacz bysku zadowolenia w oczach Ojca, kiedy si nie piszczao, ale odwzajemniao ten gruchoczcy koci przejaw sympatii.

Aby zapala, trzeba samemu pon


I cho zapewne kada i kady z nas, ktrzy go znalimy, moglibymy uwaa si za jedynych, ktrych Ojciec jako szczeglnie traktowa ? to prawda jest taka, e by takim dokadnie dla wszystkich, bo mia ogromnie pojemne serce i zaleao mu na prawdziwym szczciu kadego ze swych ?dzieci?. Martwi si o tych, ktrym co w yciu nie wyszo; wiem, e mocno tkwili w jego pamici i modlitwie.


By tak bardzo ?cay dla ludzi?, e nie sposb byoby nawet by ?zazdrosnym? o jego uczucia! I wicej: im duej si go obserwowao ? tym bardziej samemu chciao si posi ow cenn umiejtno odnoszenia si do ludzi w taki sposb, jak on to robi?
Jest takie mdre stwierdzenie, e aby zapala, trzeba samemu pon. Myl, e caa dziaalno Ojca bya spalaniem si, abymy mogli zrozumie, e nie jest wane zudne poczucie naszego szczcia, ale najistotniejsza w yciu jest przynaleno do Boga; tu by bezkompromisowy. Pamitam, jak dokadnie 19 XII 2007 roku przez telefon zada mi ni std ni zowd pytanie: ?JAK MYLISZ, CO JEST NAJWANIEJSZE W CHRZECIJASTWIE??. Odpowiedziaam, e Mio. Lecz Ojciec niecierpliwie dry dalej: ?MIO, ALE JAKA MIO??. Poczuam si jak na najbardziej wymagajcym egzaminie? Po chwili rozmowy sam podsumowa: ?MIO BOA? DLA LUDZI? ZA DARMO?. I Ta Mio po prostu w nim mieszkaa. Bardzo chcia, abymy tak samo mocno zaponli i umieli przekazywa J tym, z ktrymi Bg nas zetkn.


W przeddzie Jubileuszu zapytaam, jakie sowa byy na jego obrazku prymicyjnym; okazao si, e umieci je take na pamitce 50. rocznicy wice: ?DLA MNIE BOWIEM Y ? TO CHRYSTUS?.
Zrealizowa to w pikny sposb.

?Maluch? [to te kcickie wyraenie Ojca] z Krakowa